Pisanie postów na blogu sprawia, że omawiając jeden temat, pojawia się pomysł na następny. Czy tak zawsze działają blogi? Nie wiem, bo jestem z tych jeszcze początkujących w tej materii.
Ale rozważając ostatnio wpływ „klauzuli sumienia” na umowę z NFZ, o czym było TUTAJ i pojawiające się informacje na temat tego, jakich świadczeń poszczególne szpitale udzielać nie będą, samo nasunęło się pytanie następujące: czy umowę z NFZ można tak zmienić, żeby ograniczyć, albo wyłączyć z niej zobowiązanie do udzielania pewnych świadczeń? Albo czy świadczeniodawca może wynegocjować taką umowę z NFZ ?
A skoro nasunęło się pytanie, to trzeba o tym napisać kolejny post.
Wszyscy świadczeniodawcy NFZ, którzy zamierzają udzielać świadczeń w tym samym rodzaju, podpisują umowę z NFZ jednakowej treści, a jej wzór znajduje się w załącznikach do zarządzeń Prezesa w sprawie warunków i realizacji umów w poszczególnych rodzajach. Zatem treść umowy z NFZ jest znana świadczeniodawcy przed jej podpisaniem, a przynajmniej powinna być znana. Można więc przyjąć, że są to w zasadzie umowy adhezyjne, które strony mogą negocjować tylko w ograniczonym zakresie – co do ceny i liczby świadczeń, wymienionych potem w załączniku.
Składając ofertę na przykład w rodzaju świadczenia szpitalne, świadczeniodawca wpisuje zakresy świadczeń, które mogą być przez niego udzielane. W przypadku wyboru jego oferty, zakresy świadczeń znajdą się w załączniku do umowy.
O tym, czym są rodzaje a czym zakresy, pisałam już w poście „Co Fundusz kontraktuje”.
Ale zakresy są nazwane ogólnie, w ofercie i umowie wpisuje się je spośród tych, które wymienione są w załączniku nr 3 do zarządzenia nr 89/2013 w sprawie określenia warunków i realizacji umów w rodzaju: leczenie szpitalne – np. laryngologia, kardiologia, położnictwo i ginekologia, itp. Poszczególne grupy świadczeń w danym zakresie obejmujące procedury, wymienione są w katalogu grup w załączniku nr 1a zarządzenia Prezesa NFZ nr 89/2013) i przypisane są im konkretne wartości punktowe, dlatego umawiając się na realizację świadczeń w danym zakresie, oferent ani świadczeniodawca nie może samodzielnie tego zakresu ograniczyć i wyłączyć udzielania tych, które ze względu na posiadany sprzęt i personel mogą być realizowane.
Teoretycznie możliwym jest odstępstwo od wzoru umowy, tyle że wymaga pisemnej zgody Prezesa NFZ i zasadę tę przyjął sam Fundusz we wszystkich zarządzeniach dotyczących warunków udzielania świadczeń. Kiedy złożyć taki wniosek? Przed postępowaniem czy w jego trakcie, razem z ofertą?
Teoretycznie można przyjąć, że świadczeniodawca negocjuje w postepowaniu konkursowym umowę, w której katalog świadczeń w danym rodzaju zostaje okrojony o te, których udzielać z jakichkolwiek względów nie chce.
Piszę „teoretycznie”, bo wymagałoby to wprowadzenia zmian w procedurze kontraktowania, ponieważ obecnie prowadzenie takich negocjacji w końcowym etapie postępowania konkursowego, jest po prostu niemożliwe. Również z tego powodu, że jednym z elementów oferty jest oświadczenie oferenta, ze zapoznał się i akceptuje wzór umowy, tym samym pozbawiając się możliwości negocjowania jej treści poza ilością i ceną za punkt. Poza tym umowa o innej treści niż we wzorze i tak nie może zostać zawarta przez dyrektora oddziału wojewódzkiego, bez uzyskania uprzedniej zgody Prezesa NFZ.
I znowu teoretycznie – każde oświadczenie woli można zmienić, albo cofnąć, a więc także złożone NFZ, ale co z tym zrobiłby Fundusz? Pewnie odrzuciłby ofertę, jako niespełniającą wymagań.
Więc może jeszcze inaczej – składamy wniosek do Prezesa NFZ o dokonanie odstępstwa od wzoru umowy, jednocześnie składając ofertę bez oświadczenia w zakresie akceptacji umowy i czekamy na ruch po stronie oddziału wojewódzkiego NFZ., który zapewne wezwie do uzupełnienia braków, czyli złożenia oświadczenia jw.
Logicznym wydaje się więc wystąpienie do Prezesa z wnioskiem o zmianę wzoru umowy przed złożeniem oferty, przy czym nie mamy żadnej gwarancji że wniosek zostanie rozpatrzony przed terminem składania ofert.
Można też złożyć do Centrali NFZ wniosek w sprawie dokonania zmian warunków zawierania i realizacji umów, wg. formularza i instrukcji dostępnych na tej stronie. Najlepiej na długo przed ogłoszeniem postępowań. Być może takie niejednostkowe działania, doprowadzą w przyszłości do sytuacji, że możliwym byłoby negocjowanie umowy na etapie postępowania konkursowego. Choć niewątpliwie byłby to dla NFZ kłopot, skoro element negocjacji w negocjacjach został praktycznie wyeliminowany.
Skoro niebezpiecznym jest domaganie się zmiany wzoru umowy przed i w czasie kontraktowania, można próbować wnioskować o zmianę umowy już po jej zawarciu. I znowu – teoretycznie byłoby to możliwe, bo taka zmiana jest dopuszczalna na podstawie art. 157 i 158 ustawy o świadczeniach i § 43 OWU, nie dotyczy bowiem warunków, które podlegały ocenie przy wyborze oferty. Czy jednak motywacja zmiany umowy uznana będzie za „uzasadniony przypadek” ?
Co zrobiłby Fundusz? Sama jestem ciekawa, bo nie znam żadnego takiego przypadku. Pewnie odmówiłby, uzasadniając, że świadczenia muszą być udzielane kompleksowo i w pełnym zakresie, ale gdyby takich wniosków było więcej – to kto wie?
W każdym razie – lepiej zawrzeć umowę z NFZ i próbować ją zmieniać, niż próbować przekonywać Fundusz do zmiany przed lub w trakcie postępowania o zawarcie umowy, występując w charakterze oferenta.
Na koniec – jak zwykle o czym innym, ale zawsze o tym samym na koniec. Lato powoli odchodzi, ale jeszcze jest, można się cieszyć różami, to jest stara róża portlandzka Jacques Cartier, pięknie pachnąca. Najbardziej lubię takie właśnie róże.








