Kiedy NFZ ogłosi konkursy i o nowych kryteriach wyboru ofert

Gabriela Jędrys        05 września 2016        Komentarze (0)

Od wielu miesięcy prowadzę „na żywo” i internetowo następujące dialogi:

– Pani mecenas, a kiedy NFZ ogłosi konkursy? Czy już coś wiadomo?

– Niestety, nie wiem.

I to jest szczera prawda. Żadne analizy przepisów nic tu nie pomogą. W tym miejscu wyjaśniam dlaczego nie wiem.

Teoretycznie umowy z NFZ mogą zostać przedłużone jeszcze do 30 czerwca 2017 r., więc można się, równie teoretycznie spodziewać, że NFZ ogłosi postępowania konkursowe w pierwszej połowie 2017 r. Rozważana jest jednak koncepcja kolejnej zmiany ustawy,  która umożliwi kolejne (chyba piąte?) przedłużenie obowiązujących umów do 2018 roku.
Te daty dotyczą tzw. „dużych konkursów”, bo w ciągu całego roku oddziały wojewódzkie Funduszu ogłaszają na swoich stronach pojedyncze postępowania, z uwagi na konieczność zapewnienia świadczeń dla pacjentów z danego obszaru.

Przez dwa miesiące – w lipcu i sierpniu tego roku, NFZ żadnych postępowań ogłaszać nawet nie mógł, bo od 1 lipca 2016 r. to Minister Zdrowia zobowiązany został do określenia kryteriów wyboru ofert w postepowaniach o zawarcie umów na udzielanie świadczeń. Zarządzenia Prezesa NFZ dotyczące kryteriów przestały więc obowiązywać.

Minister Zdrowia podpisał rozporządzenie w tej sprawie 5 sierpnia 2016 r,  obowiązuje od czterech dni, od 1 września 2016 r. Znajdziesz je tutaj, otwierając plik w PDF – rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 5 sierpnia 2016 r. w sprawie szczegółowych kryteriów wyboru ofert w postępowaniu w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Każde postępowanie konkursowe ogłoszone przez NFZ po 1 września 2016 r. musi się więc toczyć według nowych zasad.

Jeżeli otworzyłeś link z rozporządzeniem, zsunąłeś ekran i jęknąłeś na jego widok, to pewnie zapytasz dlaczego proponuję Ci czytanie niekończących się nudnych tabelek? Bo uważam, że:

a) jak ich nie przeanalizujesz i zlecisz zrobienie oferty firmie, która do tej pory zawsze to dla Ciebie robiła, to masz dużą szansę nie zostać świadczeniodawcą przez co najmniej pięć długich lat. A jak masz szpital to i przez dziesięć;

b) te kryteria różnią się od dotychczasowych w wielu miejscach, jest wiele nowych warunków rankingujących , inna jest waga punktów za poszczególne kryteria oraz metoda obliczania sumy punktów  w postępowaniu;

c) do postępowania konkursowego na udzielanie świadczeń, ogłaszanego przez NFZ trzeba się solidnie przygotować wcześniej, a nie w tygodniu przed złożeniem oferty – wtedy będzie za poźno, bo odkryjesz (albo i nie), że niektórych warunków nie jesteś w stanie spełnić;

c) jeśli nie chce Ci się czytać tabelek samotnie, to przyjdź na moje szkolenie. Będzie ich sporo w całej Polsce, będę opowiadać o zmianach w działalności leczniczej  i o nowych kryteriach wyboru ofert właśnie.

* * *

Lato jeszcze trwa, oby jak najdłużej. W ogrodzie królują teraz kolorowe dalie, zostaną na rabatach aż do mrozów. Najbardziej lubię odmiany o czarnych liściach i łodygach. Są śliczne, prawda?

IMG_5355

 

 

 

 

Od 15 lipca tego roku weszły w życie zmiany w ustawie o działalności leczniczej. Sporo o nich pisano, skupiając się główie na regulacjach dotyczących ograniczeń w komercjalizacji szpitali albo możliwości kupowania świadczeń przez samorządy na takich zasadach jak robi to NFZ.

Chciałabym opowiedzieć Ci o tych zmianach, o których nie pisze się wiele, a które dotyczą Twojej działalności, drogi Świadczeniodawco, bo wszak jesteś podmiotem leczniczym albo prowadzisz praktykę zawodową, tak czy inaczej w większości przypadków wykonujesz działalność leczniczą i chciałbyś ją prowadzić zgodnie z obowiązującymi zasadami.

Po pierwsze jako podmiot leczniczy nie prowadzisz już przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego, tylko zakład leczniczy. Definicja została ta sama – zakład to składniki majątkowe za pomocą których prowadzisz działalność, czyli np. lokal w którym masz przychodnię, o ile jest Twoją własnością, sprzęt którego używasz do udzielania świadczeń, itd.

A jeżeli jesteś lekarzem, który prowadzi  indywidualną praktykę lekarską wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego na podstawie umowy z tym podmiotem, to teraz w tej przydługiej nazwie Twojej praktyki słowa „przedsiębiorstwo” zastępuje się słowami „zakład leczniczy”. To samo dotyczy prakyki pielęgniarskiej.

I tak w całej ustawie – wszędzie tam, gdzie było  „przedsiębiorstwo podmiotu leczniczego”, jest teraz „zakład leczniczy”.

Krzywisz się teraz, bo „zakład” kojarzy Ci się  z zakładem fryzjerskim? Trudno, nie Tobie jednemu.

Po drugienie musisz już składać do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą dokumentów potwierdzających zawarcie umowy ubezpieczenia OC, ani dokonywać zmian wpisów w tym zakresie. Co nie oznacza że możesz teraz nie mieć tego ubezpieczenia, Nie, ono nadal jest obowiązkowe, ale nie zgłaszamy go do rejestru.

Po trzecie – jeżeli prowadzisz praktykę lekarską,  mniej lub bardziej specjalistyczną, wyłącznie w zakładzie leczniczym ( tak, tak, uczymy od razu nowych nazw), nie musisz mieć regulaminu organizacyjnego i słusznie, bo  w tym przypadku ten wymóg był pozbawiony sensu.

Po czwarte – jeżeli chcesz założyć nowy podmiot leczniczy, albo utworzyć w już istniejącym nowe  komórki organizacyjne, to nie będziesz musiał przedstawiać w rejestrze decyzji administracyjnej Państwowej Inspekcji Sanitarnej, czyli opinii potwierdzajacej spełnianie warunków dla rodzaju prowadzonej przez Ciebie działalności. To znaczy, że będzie można szybciej zarejestrować podmiot leczniczy i rozpocząć działalność, ale warunki sanitarne, ogólnoprzestrzenne i inne i tak spełniać musisz. Instytucji, które mogą Cię skontrolować w tym zakresie jest wiele – PIS (nie partia, Broń Boże), wojewoda, Minister Zdrowia i oczywiście NFZ.

I wreszcie punkt piąty, bo „po piąte” jakoś nie brzmi najlepiej, jeżeli prowadzisz szpital, to nie musisz  już mieć  ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych.

Łatwo zapamiętać i nie sposób nie zauważyć, że zmiany omówione w pkt 2-4 uproszczą Ci nieco życie.

Oczywiście nie są to wszystkie zmiany, jest ich sporo, polecam więc przeczytanie ustawy.

* * *

Są kwiaty tak bardzo ciemnoczerwone, że niemal czarne. Kwitnie mi teraz na rabacie taka czarna piękność, drakiew purpurowa, scabioza atropurpurea.

IMG_5278

Mało informacji o wielkich (dobrych?) zmianach

Gabriela Jędrys        03 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Czteromiesięczna przerwa w pisaniu bloga nie była dla mnie czasem lenistwa, wprost przeciwnie. Dużo spraw, Waszych spraw, bardzo wiele związanych z kontrolą NFZ, bo na tym polu Fundusz wzmógł działania, dużo szkoleń, śledzenie zmian, a właściwie nie tyle zmian, co ich zapowiedzi, spijanych z ust pana Ministra Zdrowia od wielu miesięcy. No i oczywiście bieżąca obsługa stałych klientów, a tam same ciekawe rzeczy, będę miała o czym pisać.

Oprócz mnóstwa zapowiedzi o likwidacji tego co złe i o powołaniu tego co najlepsze, bo wszak jest to Minister Zdrowia, Szczęścia i Wszelkiej Pomyślności,  szczerze mówiąc zmieniło się niewiele. Nawet nie ma czego czytać, projektów tych zmian nigdzie nie ma, bo po prostu nie istnieją, a te projekty które są, np. bardzo ważny projekt rozporządzenia o kryteriach oceny ofert w kontraktowaniu, utknął na etapie konsultacji publicznych, chociaż miał obowiązywać od  1 lipca 2016 r.. Nie jest przy tym tajemnicą, że nikomu się nie podoba.

Wiadomo tylko tyle, że będzie lepiej, dużo lepiej, tylko troche później, raczej dopiero za parę lat.

Minister Zdrowia zlikwiduje to co złe, czyli NFZ, kolejki i dziką prywatyzację, a zwłaszcza obrzydliwy zysk i wprowadzi dobre zmiany, polegające na Wojewódzkich Wydziałach Zdrowia, „budżetowaniu” i udzielaniu świadczeń wszystkim, którzy o nie poproszą. Ale zaraz, to już chyba kiedyś przerabialiśmy?

Planowana jest też równość w podgrupach, bo SP ZOZ-y będą jednak równiejsze w dostępie do finansowania niż pozostałe podmioty lecznicze, tzn. niepubliczne, co dla jednych jest oczywiście wiadomością bardzo dobrą, a dla drugich bardzo złą.

Nie słyszałam za to niczego o planach rozwoju systemu informacji w ochronie zdrowia,  ani o kartach ubezpieczenia zdrowotnego, ani o zmianach w koszyku świadczeń gwarantowanych.

Łatwiej jest tworzyć nowe podmioty, albo tak jak będzie w tym przypadku – zmienić tabliczki, łatwiej przekładać pieniądze z miejsca na miejsce, niż zmieniać odważnie i z sensem, np. weryfikując koszyk gwarantowanych świadczeń, wprowadzając dopłaty do świadczeń (kiedyś tak było w stomatologii), w sytuacji kiedy  oczywistym jest, że na sfinansowanie wszystkiego i dla wszystkich nas nie stać.

Szkoda czasu, bo jak mówił klasyk, czyli Stefan Kisielewski – od samego mieszania, herbata nie robi się słodsza. Moim zdaniem, ministerialne plany sprowadzają się wyłącznie do mieszania tego rodzaju.

A dla Ciebie świadczeniodawco, o ile utrzymasz ten status, niewiele się zmieni, zwłaszcza na lepsze. I to nawet jak już jesteś tym SP ZOZ-em.

Obiecuję następny wpis bardzo merytoryczny i pozdrawiam czytelników.

* * *

Wakacje w tym roku miałam podzielone na trzy części – w maju i w czerwcu, w sumie trzy tygodnie. Przywiozłam mnóstwo wrażeń i inspiracji ogrodowych oraz zdjęć. Drzewa w sweterkach, to oczywiście żart ogrodowy z De Luie Tuinman w Holandii.

IMG_4672

 

Zapraszam do Warszawy 31 marca 2016 r. na konferencję Technologie w medycynie.

Gabriela Jędrys        29 marca 2016        Komentarze (0)

Za dwa dni będę uczestniczyć w konferencji Technologie w medycynie, organizowanej w Warszawie.

Wszystkie informacje o konferencji są tutaj, wystarczy kliknąć.

Będę nie tylko  słuchaczem, ale także wykładowcą. Przygotowałam prezentację pt. „Telemedycyna w Polsce. Warunki formalnoprawne”.  Od dawna mnie to interesowało, jeden z moich klientów był zaangażowany w rozwój tej formy udzielania świadczeń zdrowotnych i inwestował w firmy, które wymyślały telemedyczne cuda.

Nie wiem czy wiesz, ale od niedawna udzielanie świadczeń na odległość jest już zupełnie legalne i nie ma już wątpliwości co do tego, czy lekarz lub pielęgniarka mogą udzielać świadczeń na odległość.

Co więcej – NFZ już kontraktuje świadczenia udzielane na odległość, na razie tylko w kardiologii i geriatrii, ale pierwsze koty za płoty:). Kilkanaście umów w Polsce już zostało zawartych.

Mam nadzieję, że konferencja będzie ciekawa, serdecznie zapraszam.

*  *  *

Wiosna wreszcie przyszła, dzisiaj wiał naprawdę ciepły wiatr. W ogrodzie nadal kwitną krokusy i narcyzy i niebieskie irysy reticulata (na zdjęciu), jest mnóstwo pracy, dla mnie bardzo przyjemnej. Przy grzebaniu w ziemi świetnie się myśli:).

IMG_0035[1]

 

Podwykonawca w umowie z NFZ. Zapowiedź kontroli.

Gabriela Jędrys        02 marca 2016        Komentarze (1)

Powzięłam właśnie informację, że Fundusz w najbliższym czasie zabierze się za coś, co robił niesłychanie rzadko, czyli za kontrolę umów z podwykonawcami, których zgłosiłeś do umowy jako świadczeniodawca NFZ.

Ponieważ Fundusz tylko czasami uprzedza z kilkudniowym wyprzedzeniem o wszczęciu kontroli, to Ty musisz uprzedzić swoich podwykonawców, że mogą się u nich pojawić kontrolerzy z NFZ.

Formalnie powinno to wyglądać tak, że kontrola zostanie wszczęta wobec świadczeniodawcy, a w jej ramach skontrolowany zostanie podwykonawca. Zawiadomienie o wszczęciu kontroli powinien otrzymać świadczeniodawca i dla porządku również podwykonawca.

Jednak wystąpienie pokontrolne otrzyma tylko świadczeniodawca, bo to on jest stroną umowy z NFZ.  Wszystkie zawarte w nim uwagi, zalecenia i sankcje z tytułu stwierdzenia niewłaściwej realizacji świadczeń lub niespełnienia wymogów wynikających z przepisów prawa lub umowy, dotyczyć będą lub nałożone zostaną na świadczeniodawcę.

Dlatego niezwykle ważnym jest uregulowanie w umowach z podwykonawcami kwestii odpowiedzialności i rozliczeń stron w przypadku stwierdzenia przez Fundusz, że umowa w części realizowanej przez podwykonawcę, wykonywana była nieprawidłowo.

Skąd taka konstrukcja ? Wprost z przepisów ustawy, OWU i umowy z NFZ.

Zgodnie z art. 133 ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych i treścią każdej zawartej z NFZ umowy, dopuszczalnym jest udzielanie świadczeń w poszczególnych zakresach z udziałem podwykonawców.

W każdej umowie z podwykonawcą znajduje się (bo musi) zastrzeżenie o prawie oddziału Funduszu do przeprowadzenia kontroli podwykonawcy, na zasadach określonych w ustawie o świadczeniach, w zakresie wynikającym z umowy.

Teoretycznie więc podwykonawcy wiedzą, że i u nich może pojawić się kontrola z NFZ.

Definicja podwykonawcy z kolei zawarta jest w § 1 pkt 8 OWU – przez podwykonawcę rozumie się podmiot, który wykonuje część umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, zawartą z NFZ w danym rodzaju, na określony zakres lub zakresy świadczeń, przy czym podwykonawca samodzielnie organizuje powierzony zakres czynności.

Samodzielne organizowanie powierzonego zakresu czynności przez podwykonawcę oznacza, że będzie on wykonywał umowę, nie podlegając kierownictwu świadczeniodawcy, będzie samodzielnie podejmował decyzje dotyczące przyjęcia pacjentów, organizacji udzielania świadczeń, w jego gestii będą zatrudnianie personelu medycznego oraz nadzorowanie jego pracy. Podwykonawca będzie też prowadził własną dokumentację medyczną.

Drugorzędne znaczenie będzie miała przy tym okoliczność, czy podwykonawca przy wykonywaniu umowy wykorzystuje pomieszczenia i sprzęt, który należy do świadczeniodawcy zlecającego, lub dysponuje własnym lokalem i sprzętem. Najczęściej klasyczny podwykonawca udziela świadczeń we własnej siedzibie i przy użyciu własnego sprzętu. Ale nie musi to być regułą.

O uznaniu za podwykonawcę w rozumieniu OWU, będzie decydować spełnianie wszystkich wymienionych wyżej przesłanek, świadczących o samodzielnym organizowaniu przez niego powierzonego zakresu czynności.

W przeciwnym przypadku, za podwykonawców w rozumieniu OWU, powinny być uznane wszystkie osoby i podmioty, którym świadczeniodawca NFZ zlecił wykonywanie świadczeń, np. lekarze lub pielęgniarki, prowadzący praktyki wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego. Taka interpretacja byłaby moim zdaniem błędna, bo definicja podwykonawcy w OWU różni się od przyjętej ogólnie w prawie cywilnym.

Ważnym ograniczeniem w zawieraniu umów z podwykonawcą jest i to, że świadczeniodawca nie może zlecić podwykonawcy realizacji zakresu umowy w całości, a jedynie w części. Klasycznym przypadkiem podwykonawstwa w  rozumieniu umowy z NFZ, jest zlecanie badań diagnostycznych, do realizacji których świadczeniodawca jest umową zobowiązany.

W trakcie postępowań kontrolnych trzeba być przygotowanym na to, że Fundusz uzna za niezgłoszonego podwykonawcę podmiot, który współpracuje ze świadczeniodawcą w oparciu o umowę cywilnoprawną i świadczy usługi, które sprowadzają się do „wynajmowania” personelu (lekarzy, pielęgniarki), zwłaszcza jeżeli tym podmiotem będzie  spółka.

Pozostaje wówczas wyjaśniać obszernie kontrolującym na czym rzecz polega i tłumaczyć, że podmiot ten nie organizuje samodzielnie powierzonych mu czynności.

* * *

Oczar kwitnący w jaskarawożółtym kolorze w środku zimy to kolejne niepospolite kwiaty w ogrodzie o tej porze roku, w dodatku lekko pachnące. Posadziłam w swoim ogrodzie trzy sztuki i zachwycam się do woli już od połowy stycznia.

IMGP5472