Post noworoczny, w piątek i trzynastego

Gabriela Jędrys        13 stycznia 2017        Komentarze (0)

Dzisiaj zadzwoniła do mnie miła osoba i z pewnym wyrzutem oświadczyła, że mój ostatni wpis na blogu jest sprzed paru miesięcy. Faktycznie, nie da się ukryć. No to się tłumaczę:

Ostatnie trzy miesiące 2016 roku były dla mnie niezwykle pracowite, stąd przedłużająca się cisza na blogu.

Przede wszystkim – szkolenia, było ich kilkadziesiąt, w wielu miastach po kilka razy, zawsze z inną grupą. Nie było mnie tylko w Białymstoku i Suwałkach. Niestety, o podróżach krajoznawczych trudno mówić, bo przemieszczałam się głównie po ciemku, a zwiedzanie za dnia też nie wchodziło w grę.

Bardzo dziękuję Uczestnikom tych szkoleń, Wasze podziękowania i opinie  tym bardziej utrzymują mnie w przekonaniu, że moja działalność ma sens.

Ponieważ niemal codziennie  dostaję zapytania, czy i gdzie będą szkolenia, oświadczam że będą, szczegóły wkrótce pojawią się w zakładce Szkolenia, ostatecznie dopinam terminy. Najbliższe odbędzie się 18 stycznia w Katowicach, na temat  ostatnich zmian w działalności leczniczej i kontraktowaniu, wiec jeśli ktoś chce, może się jeszcze zgłosić TUTAJ . Mam być nawet w Białymstoku, bliżej wiosny:).

Za niecałe dwa tygodnie będę prowadzić całodniowe wykłady na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu z prawnych aspektów funkcjonowania podmiotów leczniczych i praw pacjenta. Muszę wymyślić pytania egzaminacyjne, uff.

I pomyśleć, że nigdy w życiu nie chciałam być nauczycielem, a pierwsze szkolenie poprowadziłam kilka lat temu tylko dlatego, że kto się rozchorował i za późno było żeby odwołać,  a „Ty przecież znasz dobrze temat”.

No to się zgodziłam. No i tak to poszło:).

Donoszę także, że opracowuję nowy temat zajęć dla podmiotów prowadzących działalność leczniczą, które będę prowadziła  razem z psychologiem.  Szczegóły już bardzo niedługo, formuła będzie raczej zamknięta.

Przed samymi świętami Bożego Narodzenia tu i ówdzie trwały „małe” postępowania konkursowe. Toczyły się nieustające kontrole NFZ, w rezultacie których wręczano świadczeniodawcom prezenty – niespodzianki gwiazdkowe w postaci  a to protokołów kontroli, a to rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z przyczyn nieistniejących, a to wezwania do dokonania natychmiastowych korekt faktur i zapłaty, itd, itp.

Całe szczęście, że święta wypadły właściwie w weekend, co sprawiło  że było więcej czasu na przygotowanie pism, argumentów popartych dowodami , bo różne urzędy i instytucje jednak pracowały.

Tylko moje plany urządzenia sobie leniwych dni po szkoleniach spaliły przez NFZ na panewce, ale daliśmy radę wszystkim siedmiodniowym terminom, a nawet terminowi wyznaczonemu hojnie na całe trzy godziny, bo i taki się zdarzył.

Wszyscy czekamy na zapowiadane zmiany, nie ma pewności co do najbliższych miesięcy i myślę że jest to największa niepewność od 1999 roku. Zresztą wtedy wszystko było jakieś prostsze i pełne optymizmu, powstawało wtedy mnóstwo nowych placówek, prywatyzowały się SP ZOZ-y, a  kasy chorych nie były takie najgorsze z dzisiejszej perspektywy.

Z rozpoczęciem każdego nowego roku, mamy nadzieję na zmiany na lepsze, mimo wszystko,  Obiecuję być z Tobą,  informować i wspierać, tak jak do tej pory, bo nawet trudne czasy są po to, żeby się wzmocnić i przetrwać.

*  *  *

Zima zapanowała, u mnie pierwszy śnieg spadł w zeszłym tygodniu, chce sie powracać do zielonych widoków. Tęsknię za moimi letnimi rabatami, za jeżówkami, krawnikami i krwawnicami, jak na obrazku. Ależ te rośliny mają nazwy!

IMG_5434

 

 

Kiedy NFZ ogłosi konkursy i o nowych kryteriach wyboru ofert

Gabriela Jędrys        05 września 2016        Komentarze (0)

Od wielu miesięcy prowadzę „na żywo” i internetowo następujące dialogi:

– Pani mecenas, a kiedy NFZ ogłosi konkursy? Czy już coś wiadomo?

– Niestety, nie wiem.

I to jest szczera prawda. Żadne analizy przepisów nic tu nie pomogą. W tym miejscu wyjaśniam dlaczego nie wiem.

Teoretycznie umowy z NFZ mogą zostać przedłużone jeszcze do 30 czerwca 2017 r., więc można się, równie teoretycznie spodziewać, że NFZ ogłosi postępowania konkursowe w pierwszej połowie 2017 r. Rozważana jest jednak koncepcja kolejnej zmiany ustawy,  która umożliwi kolejne (chyba piąte?) przedłużenie obowiązujących umów do 2018 roku.
Te daty dotyczą tzw. „dużych konkursów”, bo w ciągu całego roku oddziały wojewódzkie Funduszu ogłaszają na swoich stronach pojedyncze postępowania, z uwagi na konieczność zapewnienia świadczeń dla pacjentów z danego obszaru.

Przez dwa miesiące – w lipcu i sierpniu tego roku, NFZ żadnych postępowań ogłaszać nawet nie mógł, bo od 1 lipca 2016 r. to Minister Zdrowia zobowiązany został do określenia kryteriów wyboru ofert w postepowaniach o zawarcie umów na udzielanie świadczeń. Zarządzenia Prezesa NFZ dotyczące kryteriów przestały więc obowiązywać.

Minister Zdrowia podpisał rozporządzenie w tej sprawie 5 sierpnia 2016 r,  obowiązuje od czterech dni, od 1 września 2016 r. Znajdziesz je tutaj, otwierając plik w PDF – rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 5 sierpnia 2016 r. w sprawie szczegółowych kryteriów wyboru ofert w postępowaniu w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Każde postępowanie konkursowe ogłoszone przez NFZ po 1 września 2016 r. musi się więc toczyć według nowych zasad.

Jeżeli otworzyłeś link z rozporządzeniem, zsunąłeś ekran i jęknąłeś na jego widok, to pewnie zapytasz dlaczego proponuję Ci czytanie niekończących się nudnych tabelek? Bo uważam, że:

a) jak ich nie przeanalizujesz i zlecisz zrobienie oferty firmie, która do tej pory zawsze to dla Ciebie robiła, to masz dużą szansę nie zostać świadczeniodawcą przez co najmniej pięć długich lat. A jak masz szpital to i przez dziesięć;

b) te kryteria różnią się od dotychczasowych w wielu miejscach, jest wiele nowych warunków rankingujących , inna jest waga punktów za poszczególne kryteria oraz metoda obliczania sumy punktów  w postępowaniu;

c) do postępowania konkursowego na udzielanie świadczeń, ogłaszanego przez NFZ trzeba się solidnie przygotować wcześniej, a nie w tygodniu przed złożeniem oferty – wtedy będzie za poźno, bo odkryjesz (albo i nie), że niektórych warunków nie jesteś w stanie spełnić;

c) jeśli nie chce Ci się czytać tabelek samotnie, to przyjdź na moje szkolenie. Będzie ich sporo w całej Polsce, będę opowiadać o zmianach w działalności leczniczej  i o nowych kryteriach wyboru ofert właśnie.

* * *

Lato jeszcze trwa, oby jak najdłużej. W ogrodzie królują teraz kolorowe dalie, zostaną na rabatach aż do mrozów. Najbardziej lubię odmiany o czarnych liściach i łodygach. Są śliczne, prawda?

IMG_5355

 

 

 

 

Od 15 lipca tego roku weszły w życie zmiany w ustawie o działalności leczniczej. Sporo o nich pisano, skupiając się główie na regulacjach dotyczących ograniczeń w komercjalizacji szpitali albo możliwości kupowania świadczeń przez samorządy na takich zasadach jak robi to NFZ.

Chciałabym opowiedzieć Ci o tych zmianach, o których nie pisze się wiele, a które dotyczą Twojej działalności, drogi Świadczeniodawco, bo wszak jesteś podmiotem leczniczym albo prowadzisz praktykę zawodową, tak czy inaczej w większości przypadków wykonujesz działalność leczniczą i chciałbyś ją prowadzić zgodnie z obowiązującymi zasadami.

Po pierwsze jako podmiot leczniczy nie prowadzisz już przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego, tylko zakład leczniczy. Definicja została ta sama – zakład to składniki majątkowe za pomocą których prowadzisz działalność, czyli np. lokal w którym masz przychodnię, o ile jest Twoją własnością, sprzęt którego używasz do udzielania świadczeń, itd.

A jeżeli jesteś lekarzem, który prowadzi  indywidualną praktykę lekarską wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego na podstawie umowy z tym podmiotem, to teraz w tej przydługiej nazwie Twojej praktyki słowa „przedsiębiorstwo” zastępuje się słowami „zakład leczniczy”. To samo dotyczy prakyki pielęgniarskiej.

I tak w całej ustawie – wszędzie tam, gdzie było  „przedsiębiorstwo podmiotu leczniczego”, jest teraz „zakład leczniczy”.

Krzywisz się teraz, bo „zakład” kojarzy Ci się  z zakładem fryzjerskim? Trudno, nie Tobie jednemu.

Po drugienie musisz już składać do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą dokumentów potwierdzających zawarcie umowy ubezpieczenia OC, ani dokonywać zmian wpisów w tym zakresie. Co nie oznacza że możesz teraz nie mieć tego ubezpieczenia, Nie, ono nadal jest obowiązkowe, ale nie zgłaszamy go do rejestru.

Po trzecie – jeżeli prowadzisz praktykę lekarską,  mniej lub bardziej specjalistyczną, wyłącznie w zakładzie leczniczym ( tak, tak, uczymy od razu nowych nazw), nie musisz mieć regulaminu organizacyjnego i słusznie, bo  w tym przypadku ten wymóg był pozbawiony sensu.

Po czwarte – jeżeli chcesz założyć nowy podmiot leczniczy, albo utworzyć w już istniejącym nowe  komórki organizacyjne, to nie będziesz musiał przedstawiać w rejestrze decyzji administracyjnej Państwowej Inspekcji Sanitarnej, czyli opinii potwierdzajacej spełnianie warunków dla rodzaju prowadzonej przez Ciebie działalności. To znaczy, że będzie można szybciej zarejestrować podmiot leczniczy i rozpocząć działalność, ale warunki sanitarne, ogólnoprzestrzenne i inne i tak spełniać musisz. Instytucji, które mogą Cię skontrolować w tym zakresie jest wiele – PIS (nie partia, Broń Boże), wojewoda, Minister Zdrowia i oczywiście NFZ.

I wreszcie punkt piąty, bo „po piąte” jakoś nie brzmi najlepiej, jeżeli prowadzisz szpital, to nie musisz  już mieć  ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych.

Łatwo zapamiętać i nie sposób nie zauważyć, że zmiany omówione w pkt 2-4 uproszczą Ci nieco życie.

Oczywiście nie są to wszystkie zmiany, jest ich sporo, polecam więc przeczytanie ustawy.

* * *

Są kwiaty tak bardzo ciemnoczerwone, że niemal czarne. Kwitnie mi teraz na rabacie taka czarna piękność, drakiew purpurowa, scabioza atropurpurea.

IMG_5278

Mało informacji o wielkich (dobrych?) zmianach

Gabriela Jędrys        03 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Czteromiesięczna przerwa w pisaniu bloga nie była dla mnie czasem lenistwa, wprost przeciwnie. Dużo spraw, Waszych spraw, bardzo wiele związanych z kontrolą NFZ, bo na tym polu Fundusz wzmógł działania, dużo szkoleń, śledzenie zmian, a właściwie nie tyle zmian, co ich zapowiedzi, spijanych z ust pana Ministra Zdrowia od wielu miesięcy. No i oczywiście bieżąca obsługa stałych klientów, a tam same ciekawe rzeczy, będę miała o czym pisać.

Oprócz mnóstwa zapowiedzi o likwidacji tego co złe i o powołaniu tego co najlepsze, bo wszak jest to Minister Zdrowia, Szczęścia i Wszelkiej Pomyślności,  szczerze mówiąc zmieniło się niewiele. Nawet nie ma czego czytać, projektów tych zmian nigdzie nie ma, bo po prostu nie istnieją, a te projekty które są, np. bardzo ważny projekt rozporządzenia o kryteriach oceny ofert w kontraktowaniu, utknął na etapie konsultacji publicznych, chociaż miał obowiązywać od  1 lipca 2016 r.. Nie jest przy tym tajemnicą, że nikomu się nie podoba.

Wiadomo tylko tyle, że będzie lepiej, dużo lepiej, tylko troche później, raczej dopiero za parę lat.

Minister Zdrowia zlikwiduje to co złe, czyli NFZ, kolejki i dziką prywatyzację, a zwłaszcza obrzydliwy zysk i wprowadzi dobre zmiany, polegające na Wojewódzkich Wydziałach Zdrowia, „budżetowaniu” i udzielaniu świadczeń wszystkim, którzy o nie poproszą. Ale zaraz, to już chyba kiedyś przerabialiśmy?

Planowana jest też równość w podgrupach, bo SP ZOZ-y będą jednak równiejsze w dostępie do finansowania niż pozostałe podmioty lecznicze, tzn. niepubliczne, co dla jednych jest oczywiście wiadomością bardzo dobrą, a dla drugich bardzo złą.

Nie słyszałam za to niczego o planach rozwoju systemu informacji w ochronie zdrowia,  ani o kartach ubezpieczenia zdrowotnego, ani o zmianach w koszyku świadczeń gwarantowanych.

Łatwiej jest tworzyć nowe podmioty, albo tak jak będzie w tym przypadku – zmienić tabliczki, łatwiej przekładać pieniądze z miejsca na miejsce, niż zmieniać odważnie i z sensem, np. weryfikując koszyk gwarantowanych świadczeń, wprowadzając dopłaty do świadczeń (kiedyś tak było w stomatologii), w sytuacji kiedy  oczywistym jest, że na sfinansowanie wszystkiego i dla wszystkich nas nie stać.

Szkoda czasu, bo jak mówił klasyk, czyli Stefan Kisielewski – od samego mieszania, herbata nie robi się słodsza. Moim zdaniem, ministerialne plany sprowadzają się wyłącznie do mieszania tego rodzaju.

A dla Ciebie świadczeniodawco, o ile utrzymasz ten status, niewiele się zmieni, zwłaszcza na lepsze. I to nawet jak już jesteś tym SP ZOZ-em.

Obiecuję następny wpis bardzo merytoryczny i pozdrawiam czytelników.

* * *

Wakacje w tym roku miałam podzielone na trzy części – w maju i w czerwcu, w sumie trzy tygodnie. Przywiozłam mnóstwo wrażeń i inspiracji ogrodowych oraz zdjęć. Drzewa w sweterkach, to oczywiście żart ogrodowy z De Luie Tuinman w Holandii.

IMG_4672

 

Zapraszam do Warszawy 31 marca 2016 r. na konferencję Technologie w medycynie.

Gabriela Jędrys        29 marca 2016        Komentarze (0)

Za dwa dni będę uczestniczyć w konferencji Technologie w medycynie, organizowanej w Warszawie.

Wszystkie informacje o konferencji są tutaj, wystarczy kliknąć.

Będę nie tylko  słuchaczem, ale także wykładowcą. Przygotowałam prezentację pt. „Telemedycyna w Polsce. Warunki formalnoprawne”.  Od dawna mnie to interesowało, jeden z moich klientów był zaangażowany w rozwój tej formy udzielania świadczeń zdrowotnych i inwestował w firmy, które wymyślały telemedyczne cuda.

Nie wiem czy wiesz, ale od niedawna udzielanie świadczeń na odległość jest już zupełnie legalne i nie ma już wątpliwości co do tego, czy lekarz lub pielęgniarka mogą udzielać świadczeń na odległość.

Co więcej – NFZ już kontraktuje świadczenia udzielane na odległość, na razie tylko w kardiologii i geriatrii, ale pierwsze koty za płoty:). Kilkanaście umów w Polsce już zostało zawartych.

Mam nadzieję, że konferencja będzie ciekawa, serdecznie zapraszam.

*  *  *

Wiosna wreszcie przyszła, dzisiaj wiał naprawdę ciepły wiatr. W ogrodzie nadal kwitną krokusy i narcyzy i niebieskie irysy reticulata (na zdjęciu), jest mnóstwo pracy, dla mnie bardzo przyjemnej. Przy grzebaniu w ziemi świetnie się myśli:).

IMG_0035[1]