POZ – chłodnym okiem prawnika

Gabriela Jędrys        03 stycznia 2015        3 komentarze

Czytam od kilku dni gorące newsy. Jeżeli odwiedzasz tego bloga, to znasz na pewno wiadomości z ostatnich dni, ba – nawet z ostatnich godzin.

O tym, że NFZ w ostatni dzień roku 2014  oczekiwał do godziny 24 w nocy na  lekarzy POZ, wzywając ich żeby podpisali aneksy, bo jeżeli tego nie zrobią, będą musieli zbierać nowe deklaracje wyboru od pacjentów i będą traktowani jak nowi świadczeniodawcy.

W piątek, 2 stycznia 2015 r.  NFZ też oczekuje do północy i jeżeli świadczeniodawcy się zgłoszą, to  w cudowny sposób, umowy które wygasły 31 grudnia 2014 r., zostaną przedłużone.

Spływają informacje o placówkach, które zawarły umowy i wylicza się te, które odmówiły.

Minister Zdrowia jest nieugięty i odmawia prowadzenia dalszych negocjacji. Jednocześnie zachęca lekarzy i przedsiębiorców do tego, by w „miejsce tych, którzy zamknęli przychodnie przed pacjentami, powstały przychodnie, w których pacjenci odnajdą pomoc lekarską”. Obiecuje że tworzenie nowych placówek i procedura zawierania umów w NFZ stanie się prostsza.

Rzecznik praw pacjenta ogłasza, że będzie wszczynać postępowania wobec placówek POZ, które łamią prawa pacjenta, nie wydając dokumentacji medycznej i apeluje do pacjentów o zgłaszanie takich przypadków, przy czym nie zawaha się stosować kar finansowych.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów analizuje  zgodność  działań Porozumienia Zielonogórskiego z prawem ochrony konkurencji i konsumentów, bo brak dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej negatywnie wpływa na sytuację pacjentów-konsumentów.

Prezes NFZ nigdzie nie występuje i milczy, za to po zapowiedziach Ministra Zdrowia, pojawiają się na stronach NFZ nowe zarządzenia i informacje dla pacjentów.

Komentarze internautów są bezlitosne dla lekarzy, zwłaszcza lekarzy POZ – najwięcej jest o łamaniu przysięgi Hipokratesa, służbie zdrowia i jej powinnościach, pazerności, lenistwie, itp.

Mnóstwo emocji, negatywnych emocji.

Popatrzmy na to wszystko chłodnym, prawniczym okiem.

Umowa o udzielanie świadczeń, także w rodzaju POZ jest umową cywilnoprawną. Obowiązuje zasada swobody zawierania umów, zatem nikogo nie można  zmusić do zawarcia umowy. Podpisanie aneksu do umowy, traktuje się tak samo jak zawarcie umowy.

Znaczna część dotychczasowych świadczeniodawców, udzielająca świadczeń w rodzaju podstawowej opieki zdrowotnej, nie wyraziła woli zawarcia umów na zaproponowanych przez NFZ warunkach. I mieli do tego prawo.  Wskutek czego, ich umowy wygasły, a oni przestali być świadczeniodawcami NFZ.

Od 1 stycznia 2015 roku, z własnego wyboru, stali się zwyczajnymi podmiotami leczniczymi, działającymi na rynku na zasadach komercyjnych. Jeżeli zechcą i spełnią wymagane przez NFZ warunki udzielania świadczeń, mogą znowu być świadczeniodawcami, bo zgodnie z art. 159 ust. 1 pkt 1) ustawy o świadczeniach, do zawierania umów ze świadczeniodawcami, udzielającymi świadczeń z zakresu POZ nie stosuje się przepisów o konkursie ofert i rokowaniach.

Obowiązkiem NFZ jest zapewnienie świadczeń na rzecz ubezpieczonych i w tym celu zawierane są umowy ze świadczeniodawcami.

A teraz; jeżeli znamy już stan faktyczny i przepisy prawa, to pora na wnioski:

Skoro w tak wielu miejscach w Polsce, NFZ nie był w stanie zawrzeć koniecznej liczby umów ze świadczeniodawcami, to:

a)  odpowiedzialność ponosi NFZ, albo

b)  odpowiedzialność ponoszą świadczeniodawcy, albo

c) odpowiedzialność ponosi Minister Zdrowia, albo

d) odpowiedzialny jest  system, albo

e) odpowiedzialny jest … – no właśnie, kto?

Wnioski możesz sobie wybrać z powyższej listy, albo wymyślić całkiem inne i wpisać je w komentarzach pod tym tekstem.

*   *   *

A róża? Jest różą, jest różą, jest różą… Wspomnienie lata zostawiam.

IMGP2470

 

Lex Minister, czyli tajemnice „planu B”.

Gabriela Jędrys        29 grudnia 2014        Komentarze (0)

Spokojny i radosny czas Bożego Narodzenia i Nowego Roku, święto Trzech Króli…
Od wielu lat ten czas nie dotyczy, niestety, ani świadczeniodawców ani NFZ.

Prowadzone dzisiaj ważne rozmowy przez przedstawicieli  federacji Porozumienie Zielonogórskie z Ministrem Zdrowia,  tematem których były warunki  zawarcia umów w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna, zakończyły się całkowitym fiaskiem, bo strony nie doszły do porozumienia co do finansowania świadczeń. Oznacza to najprawdopodobniej, że ok. 40 % dotychczasowych świadczeniodawców w rodzaju POZ, przestanie realizować umowę z NFZ.

Minister ogłosił już przed świętami, że ma „plan B” i w razie niepowodzenia rozmów, nie zawaha się go użyć.

Nie polegaj jednak tylko na telewizyjno-internetowo-gazetowych wypowiedziach Ministra, bo plan B zawarty jest w wydanym na chybcika 23 grudnia 2014 r. zarządzeniu Prezesa NFZ nr  96/2014/DSOZ, nazwy którego nie będę Ci tutaj cytować, bo jest stanowczo zbyt długa i zbyt skomplikowana.

Ale nazwać go krótko  „planem B Ministra Zdrowia” też jakoś nie wypadało.  W każdym razie treść przeczytać możesz TUTAJ.

Już następnego dnia, w Wigilię Bożego Narodzenia, nowe zarządzenie zostało nieco zmienione zarządzeniem nr 97/2014DSOZ  co wcale nie sprawiło, że teraz jest doskonałe, o czym możesz się przekonać na tej stronie www.

To właśnie zarządzenie Prezesa NFZ umożliwia zawarcie przez dyrektorów oddziałów wojewódzkich Narodowego Funduszu Zdrowia dodatkowych umów (porozumień),  ze świadczeniodawcami udzielającymi świadczeń w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna w zakresie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej oraz w rodzaju leczenie szpitalne.  Będzie to miało miejsce w sytuacji braku możliwości zabezpieczenia udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej,  czyli „niezbędnych porad lekarskich i wizyt pielęgniarskich”.

Jakby nie było, jest to dla tych podmiotów, które będą zawierać umowy,  nowy rodzaj świadczeń, do tej pory nieistniejący. Bo nigdzie nie ma takiego rodzaju czy zakresu jak  „niezbędne porady lekarskie i wizyty pielęgniarskie”.

Z dalszej treści zarządzenia wynika, że chodzi o udzielanie świadczeń następujących: porada lekarska w ramach POZ, wizyta pielęgniarki i wizyta położnej, udzielone ambulatoryjnie w ramach POZ. Przynajmniej takie świadczenia, o przypisanych kodach, mają być sprawozdawane do NFZ.

Nie będzie konkursu, rokowań, negocjacji, bo wszystko jest już ustalone.  Z treści wzoru porozumienia wynika, że tak szybko jak zostanie zawarte, tak samo ekspresowo będzie mogło być rozwiązane – za 24-godzinnym wypowiedzeniem, ze skutkiem na koniec dnia. Na pewno się nie zdziwisz, jak się dowiesz, że ten tryb wypowiedzenia przysługuje tylko NFZ, w żadnym razie świadczeniodawcy.

Nie spodziewaj się, że w porozumieniu dowiesz się jakie będą zasady finansowania. O nie, to będzie dopiero w aneksie, który podpisze się później.

Pozostał tylko drobiazg – szpitale i świadczeniodawcy w zakresie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej muszą chcieć dodatkowe porozumienie szybko podpisać. A jeżeli podpiszą, będą musieli u siebie zorganizować udzielanie tego rodzaju świadczeń natychmiast.

Np. zwiększyć liczbę lekarzy i pielęgniarek od poniedziałku do piątku w godzinach od 8 do 18, bo takie zobowiązanie świadczeniodawcy widnieje w treści pkt 2 wzoru porozumienia.

A jak będzie wyglądała organizacja tych świadczeń w SOR-ach i izbach przyjęć, które już teraz są przeciążone?

Nie wspominam o tym, że szpital może nie mieć w zakresie swojej działalności leczniczej prawa do udzielania świadczeń w rodzaju POZ, pardon „niezbędnych porad lekarskich i pielęgniarskich” , no bo kto by tam zawracał sobie głowę szczegółami.

Wspomnę jednak, że tak źle – co do formy, treści i czasu – jeszcze w NFZ nie było.

Minister Zdrowia ogłosił również, że pacjent nie będzie miał problemu z dostępem do POZ, bo  zawsze się może przepisać do innego lekarza POZ, gdyż takie prawo mu przysługuje. Nie wspomniał jednak ani słowem o tym,  że do jednego lekarza POZ może zapisać się ograniczona liczba świadczeniobiorców.

I co wtedy zrobi NFZ – będą kolejne szybkie aneksy do umów?  Czy może w dalszej perspektywie zabieranie pieniędzy za tych pacjentów, jako wypłaconych nienależnych środków finansowych?

*   *   *

Zdaję sobie sprawę, że po tym co napisałam, oglądanie  kwiatków  wydaje się takie … błahe. Mimo wszystko, mam nadzieję na lepszy następny rok. Czego serdecznie Ci życzę.

IMGP9200

Pamiętaj o tabliczce w pakiecie (onkologicznym)

Gabriela Jędrys        18 grudnia 2014        Komentarze (0)

Podpisałeś aneks z NFZ i  zgodziłeś się na pakiet onkologiczny.

Myślisz jak by tu się z tego wykręcić? W niektórych przypadkach to będzie możliwe, a nawet konieczne, a czasami nie będzie warto narażać na szwank dobrych stosunków z NFZ. Na marginesie – czy one są „dobre” i czy  to jest w ogóle ta kategoria, którą możemy się posłużyć w tym przypadku?

Od kilku dni odpowiadam na podobne pytania.

Ale zanim się wykręcisz, oczywiście o ile będzie taka możliwość, albo jeżeli wcale nie masz takiego zamiaru, to w związku z podpisaniem aneksu będziesz od 1 stycznia 2015 r. świadczeniodawcą, który  świadczeń w ramach pakietu onkologicznego udziela.

I tak jak masz na ścianie budynku szpitala czy przychodni, albo  drzwiach gabinetu, zamocowaną białą tablicę z granatowymi literami NFZ, obok niej, od 1 stycznia 2015  r., będziesz musiał powiesić drugą, biało-zieloną.
Musi wyglądać tak:

tablica

Chcąc nie chcąc, dostałeś ją w pakiecie z pakietem onkologicznym.

Ten wzór tablicy jest w załącznikach do tych  zarządzeń Prezesa, które określają warunki udzielania świadczeń w poszczególnych rodzajach. Tablica zawsze jest taka sama, bez względu na rodzaj świadczeń. Znajdziesz ją też np. TUTAJ, klikając we „wzór tablicy informacyjnej do oznaczenia placówki”, a potem najlepiej w plik w formacie PDF.

Szczegóły na temat wymiarów tablicy, kolorów, itp, znajdują się załączniku nr 9 np. zarządzenia Prezesa nr 79/2014/DSOZ.  Znajdziesz go, klikając w  link TUTAJ.

Jak zapewne wiesz,  wszelkie tablice i informacje, które muszą być wywieszone, są pierwszorzędnymi kwestiami, na które zwracają uwagę kontrolerzy NFZ, nie narażaj się więc,  z tak błahego w gruncie rzeczy powodu, na karę umowną w przyszłości. Więc zamów tablicę i powieś.

*    *    *

Ogród wcale nie chce być zimowy i tu i ówdzie na rabatach pojawiają się kwiaty… wiosenne, np. kwitnie biały wrzosiec. To nie są jakieś niesamowite sytuacje, tak bywa w świecie roślin:).

IMGP9167

 

Uwaga na pakiet onkologiczny w umowie z NFZ

Gabriela Jędrys        11 grudnia 2014        2 komentarze

Już wiadomo,  jak będzie wyglądała  w 2015 roku realizacja umów na udzielanie świadczeń w rodzaju AOS, czyli ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Prezes NFZ wydał w dniu 5 grudnia 2014 r. zarządzenie nr 79/2014/DSOZ w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna.

Jeżeli jesteś świadczeniodawcą z tego zakresu, nie wyobrażam sobie żebyś się z nim nie zapoznał. Najlepiej wydrukuj sobie treść i te załączniki, które Ciebie dotyczą i poświęć trochę czasu na uważne czytanie. I to jeszcze przed podpisaniem ostatecznego aneksu z NFZ na 2015 rok.

Najistotniejszymi zmianami są te  związane z wprowadzeniem tzw. pakietu onkologicznego.

Jeżeli nie będziesz chciał, nie musisz tych świadczeń udzielać, wyraźnie wynika to z zapisu § 8 ust. 2 zarządzenia:

Świadczeniodawca biorący udział w postępowaniu w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń w poradniach specjalistycznych, w zakresach obejmujących skojarzony zakres świadczeń, wymienionych w kolumnie nr 7 – świadczenia diagnostyki onkologicznej załącznika nr 1 a  do zarządzenia, w przypadku deklaracji jego realizacji, obowiązany jest:

  1. zapewniać i finansować w ramach diagnostyki onkologicznej, dostęp co najmniej do badań tomografii komputerowej (TK), rezonansu magnetycznego (RM), pozytonowej tomografii emisyjnej (PET),medycyny nuklearnej oraz endoskopowych, zgodnie z załącznikiem nr 3 a do zarządzenia;
  2. posiadać procedurę postępowania i organizacji udzielania świadczeń diagnostyki onkologicznej i leczenia onkologicznego.

Celowo podkreśliłam w tekście przepisu słowa o deklaracji świadczeniodawcy, który dobrowolnie może zdecydować czy świadczeń diagnostyki onkologicznej i leczenia onkologicznego będzie udzielał.

Można było się więc spodziewać, że umowa czy aneks do podpisu zostaną przedstawione świadczeniodawcy przez NFZ, po złożeniu przez niego stosownego oświadczenia woli w kwestii udzielania lub nieudzielania tych świadczeń.

Życie w ostatnich dniach pokazuje zgoła inną praktykę NFZ.

Jednym z moich klientów jest podmiot leczniczy z obszaru właściwości Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.  Oddział  przesłał mu do podpisania aneks zawierający  propozycję finansową z pakietem onkologicznym jako całość,  zakreślając termin podpisania umowy do 15 grudnia tego roku, pod rygorem jej wygaśnięcia, dołączając do podpisania dodatkowo  oświadczenie o spełnieniu warunków do realizacji wszystkich świadczeń.

Podpisując taki aneks bez czytania, dopiero po jakimś czasie zorientowałby się, do czego się zobowiązał, być może dopiero w trakcie kontroli NFZ. A podpisanie ” w ciemno” oświadczenia o spełnianiu wymagań oznaczałoby, że na dzień jego złożenia posiada sprzęt diagnostyczny do realizacji świadczeń, albo zawarł już umowy z podwykonawcami na ich realizację.

Ponieważ ten podmiot leczniczy nie chce przyjmować na siebie dodatkowych zobowiązań w związku z pakietem onkologicznym, powinien złożyć NFZ oświadczenie na piśmie, z którego jednoznacznie będzie wynikać, że nie deklaruje udzielania świadczeń z zakresu pakietu onkologicznego, podkreślając jednocześnie, że składa oświadczenie w oparciu o cytowany wyżej paragraf zarządzenia Prezesa NFZ.

Wtedy NFZ powinien przygotować aneks innej treści. Musisz jednak wiedzieć, że ustalona w aneksie kwota zobowiązania Funduszu z tytułu realizacji umowy , zostanie pomniejszona o środki finansowe, przeznaczone  na realizację świadczeń pakietu onkologicznego.

Musisz więc rozważyć – opłaca Ci się, czy nie?

Takie samo rozwiązanie, przyjęte zostało w zarządzeniu nr 81/2014/DSOZ Prezesa NFZ w sprawie określenia warunków zawierania  i realizacji umów w rodzaju leczenie szpitalne.

*    *     *

No i co ona nam może o tej porze roku pokazać? Tak sobie możesz myśleć i nawet założyć, że pochopnie zobowiązałam się do pokazywania zdjęć z mojego ogrodu przez cały rok. I tu Cię zaskoczę, bo dysponuję  ogrodem  zimowym. W Hiszpanii i na Sycylii niedawno zaczął się zbiór cytryn i pomarańczy, a u mnie na drzewku w donicy dojrzewają kumkwaty. Niepryskane.

IMG_8813

Dobrze jest ustanowić pełnomocnika

Gabriela Jędrys        05 grudnia 2014        Komentarze (0)

 

Trwa wielkie aneksowanie umów z NFZ na 2015 rok.

Technicznie odbywa się to tak, że Fundusz wysyła Ci pocztą aneks do umowy do podpisania i określa termin, w którym oczekuje na odesłanie jednego podpisanego egzemplarza.

Przegapienie tego terminu, powoduje że 31 grudnia tego roku będzie ostatnim dniem, w którym jesteś świadczeniodawcą NFZ.  Wszyscy rozumieją więc, jak jest to ważne.

Ale nie zawsze wszyscy mogą podpisać aneks w terminie. Dostałam rozpaczliwy telefon od mojego klienta – doktora, prowadzącego od lat indywidualną praktykę lekarską i w jej ramach udzielającego świadczeń na podstawie umowy z NFZ.

„Pani Mecenas, ja jestem za granicą, wrócić nie mogę, a tu aneks z NFZ przysłali do podpisania, pani Krysia (pielęgniarka) właśnie dzwoniła. No to co ja mam teraz zrobić?”.

Zrobiliśmy tak, że zadzwoniłam do oddziału wojewódzkiego NFZ, wyjaśniłam sytuację, że pan doktor musiał koniecznie wyjechać, a świadczeniodawcą być nadal bardzo pragnie i upoważnia do podpisania osobę taką to a taką.  Umówiliśmy się więc z pracownikiem NFZ, że osoba taka i taka przyniesie podpisany przez siebie aneks,  a dokument pełnomocnictwa dostarczony zostanie tak szybko jak będzie to możliwe.  No i tak się stało.

Dlatego myślę sobie, że każdy podmiot prowadzący działalność leczniczą, zwłaszcza ten działający jednoosobowo, czy to jako zarząd spółki w podmiocie leczniczym, czy lekarz albo pielęgniarka prowadzący indywidualne praktyki, w ogóle każdy przedsiębiorca, powinien ustanowić pełnomocnika, na wypadek gdyby sam nie mógł działać. I to nie tylko w banku.

W życiu są różne sytuacje, nie tylko zaplanowane, jak wyjazdy ale i nieprzewidywalne. Niemożność podpisania umowy, dla mojego klienta oznaczałaby całkowitą rewolucję, do której nie był przygotowany. Pełnomocnik jest w takich przypadkach niezbędny. Nie muszę chyba dodawać,  jak ważnym jest, by pełnomocnikiem została osoba zaufana, a sam dokument pełnomocnictwa precyzyjnie określał jego zakres.

*    *     *

Raczej nie spodziewasz się, że wstawię aktualne zdjęcia roślin z mojego ogrodu. Bo przecież taki mróz. A jednak – zostało trochę rajskich jabłuszek na gałązkach. Po lekkim przemrożeniu nabrały słodyczy.

IMG_8896