Niespodziewany aneks do umowy z NFZ

Gabriela Jędrys        12 listopada 2015        6 komentarzy

Jestem wielbicielką Monty Pythona i właśnie od paru dni, jako że zapadają już  „długie zimowe wieczory”, przypominamy sobie rodzinnie po kolei cały Latający Cyrk i najsłynniejsze skecze, np. ten:

Nikt nie spodziewał się Hiszpańskiej Inkwizycji:).

Ale aneksów do umów z NFZ spodziewamy się właśnie teraz, nieprawdaż?

NFZ przysyła Ci kilka razy do roku aneksy do umów. Najczęściej nie możesz ich nie podpisać, z powodów różnych.

Ostatnie zmiany umów dotyczyły obowiązku wypłacania wyższych wynagrodzeń dla pielęgniarek i kto zatrudnia pielęgniarki, musiał się zgodzić na zmiany.

Już przychodzą, albo lada dzień zaczną przychodzić do Ciebie aneksy, dotyczące ustalenia kwoty zobowiązania w poszczególnych zakresach na następny okres rozliczeniowy,  niepodpisanie i nieodesłanie których  do dnia 30 listopada, skutkować będzie rozwiązaniem umowy z ostatnim dniem lutego 2016 roku.

Wszystko to lege artis, na podstawie § 34 OWU, czyli ogólnych warunków umów, tekst których znajdziesz w poprzednim wpisie.

Na pewno wiesz o co chodzi, bo taka zasada obowiązuje od lat, raczej nie dyskutujesz z NFZ i grzecznie wszystko podpisujesz, w obawie o utratę kontraktu, zwłaszcza kiedy należysz do grupy mniejszych świadczeniodawców.

Ale że Fundusz lubi zaskakiwać świadczeniodawcę, to możesz dostać, (albo i już dostałeś, jak jeden z moich klientów), zupełnie inną propozycję zmiany umowy.

Jak to wygląda? Dostajesz pismo z propozycją podpisania aneksu do umowy, który do tegoż pisma został załączony. A w aneksie czytasz, że ustala się wartość zobowiązania na trzy ostatnie miesiące w 2015 roku na kwotę XYZ, która jednakże wielce Cię zaskakuje, bo jest mniejsza od tej, która została wcześniej przecież przez strony uzgodniona. Do tego załącznik z tabelami.

Zwróć uwagę, że ten aneks nie jest podpisany przez nikogo, kto reprezentowałby oddział wojewódzki NFZ. Nie straszą Cię też w piśmie, że niepodpisanie i nieprzesłanie spowoduje rozwiązanie umowy.

W takiej sytuacji nie bój się i niczego nie podpisuj i nie wysyłaj aneksu do NFZ. Napisz po prostu grzeczne pismo, że nie wyrażasz zgody na zmianę warunków umowy w zakresie finansowania i uzasadnij dlaczego. (np. kolejkami pacjentów).

NFZ wykorzystuje przepis  § 43 OWU, który stanowi, że każda ze stron umowy może w uzasadnionych przypadkach wnioskować na piśmie o zmianę warunków umowy. Ty możesz i Fundusz też może.

Świadczeniodawca przestraszony i nieuświadomiony – podpisze aneks w obawie jw. I tu mamy 1: 0 dla Funduszu. A niepotrzebnie.

Pies pogrzebany jest w „uzasadnionych przypadkach”, bo Fundusz nijak nie uzasadnia, dlaczego proponuje Ci zmianę umowy, która jest dla Ciebie oczywiście niekorzystna. I na pewno o tym wie.

*   *   *

Dzisiaj roślinkowo i dyniowo. Dynie sama wyhodowałam, ale zjem je w miłym towarzystwie jako pyszną zupę z imbirem i gałką muszkatołową, w sam raz na listopad:).

IMGP5308

W OWU optymizmu brak

Gabriela Jędrys        10 listopada 2015        Komentarze (0)

Chciałabym napisać Ci wreszcie coś optymistycznego, coś co przynosi nadzieję na zmiany na lepsze. I jakoś mi nie wychodzi.

Nie winię za to dzisiejszej, wybitnie listopadowej pogody za oknem, tylko przyuważoną dzisiaj, właściwie przypadkiem, przy pisaniu zastrzeżeń do wystąpienia pokontronego,  bardzo niekorzystną zmianę w OWU, czyli ogólnych warunkach umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, które jak zapewne wiesz, zastępują właściwie treść umowy z NFZ.

Do końca 2015 r. obowiązują „stare” OWU, czyli znajdujące się w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 r.

Od 1 stycznia 2016 r. wejdą w życie „nowe” OWU, przyjęte w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 r.

Na pierwszy rzut oka, nie widać żadnych różnic w tych przepisach i odnosi się wrażenie, że nic się nie zmieniło. Notabene, to też nie jest dobra wiadomość.   Ale nie dajmy się zwieść i czytajmy dokładnie.

Jakże częstym zarzutem kontrolerów z NFZ jest ten, dotyczący nieprawidłowości w zakresie prowadzenia dokumetacji medycznej niezgodnie z przepisami. Za to uchybienie Fundusz może nałożyć karę umowną  w wysokości do 1 % kwoty zobowiązania określonego w umowie dla danego zakresu świadczeń.

Przepis § 30 ust. 1 pkt 3) lit. a) OWU ustanawia taką sankcję w przypadku, gdy prowadzenie dokumentacji medycznej rażąco naruszało przepisy prawa.

Rażąco, a więc w sposób nadzwyczajny, wyjątkowy co do jakości lub ilości uchybień. Nie każde naruszenie zasad prowadzenia dokumentacji medycznej ma  taki charakter i tym argmentem można się bronić w sporach z Funduszem, bo ten nie przejmuje się jakimś tam przymiotnikiem. Tak jest dzisiaj.

W „nowm” OWU, od 1 stycznia 2016 roku,  będzie niestety inaczej, czyli gorzej dla świadczeniodawcy, a lepiej dla NFZ.

O karaniu za dokumentacje mówi przepis § 30 ust. 1 pkt 30 lit. d) OWU i  wynika z niego, że:

  1. usunięto przymiotnik „rażąco”,
  2. kara do  wysokości 1 % zobowiązania umownego może zostać wymierzona za każdy rodzaj stwierdzonego uchybienia w prowadzeniu dokumentacji.

Wynika z tego ni mniej ni więcej, że za każdy , nawet najmniejszy błąd w dokumentacji medycznej, NFZ będzie mógł nałożyć karę umowną na świadczeniodawcę.  Czyli np.  za brak ponumerowanych stron historii choroby – do 1 %, za brak podpisu lekarza –  do 1 %, itd, itd.

Za moment nowy Minister Zdrowia obejmie urzędowanie, zmieni się zapewne Prezes NFZ, ale czy to zmieni sytuację świadczeniodawców wobec NFZ i stosunek NFZ do świadczeniodawców?

Przypuszczam, że wątpię:).

Od przyszłego  Ministra Zdrowia p. Konstantego Radziwiłła  oczekuje się, że objawi się jako Minister Zdrowia, Szczęścia i Wszelkiej Pomyślności i środowiska medyczne mają wielką nadzieję na zmiany, co słychać było już na XI Forum Rynku Zdrowia, Możesz sobie posłuchać.

*  *  *

Kto to widział krokusy w listopadzie, czy przyroda zwariowała? Zupełnie nie zwariowała, są krokusy jesienne i kwitną czystym błękitem na jednej z rabat właśnie o tej porze roku.  Patrzę na nie od dwóch tygodni codziennie, a dowód poniżej:

20151101_131432[1]

 

 

 

 

 

Efektywność kontroli NFZ. Specyficzna.

Gabriela Jędrys        20 października 2015        Komentarze (0)

 

Przygotowuję się właśnie do cyklu szkoleń o kontroli NFZ. Czytam sobie różne rzeczy, porównuję, analizuję, itp.

—W  Biuletynie Informacji Publicznej NFZ, dostępnym na tej stronie NFZ, Fundusz udostępnia informacje dotyczące prowadzonych u świadczenioniodawców kontroli.

No, nie wygląda to wesoło dla Ciebie, Szanowny Świadczeniodawco, oj nie.

W całym 2012 roku NFZ przeprowadził 2992 postępowania kontrolne i nałożył sankcje w wysokości 20 289 097,92 zł. A w pierwszym półroczu 2015 roku przeprowadził 1068 postępowań, ale sankcje wyniosły łącznie aż  55 021 526,64 zł.

Przy utrzymaniu tego trendu, do końca roku i troche później, wróci do Funduszu ponad 100 mln złotych. Nieźle.

Jakiś czas temu, NIK zarzucał Funduszowi nieefektywność w prowadzeniu kontroli, jak widać NFZ dosłownie wziął sobie to do serca i stara się efektywniej stosować sankcje finansowe.

W zeszłym miesiącu mój klient, w wyniku prowadzonej przez oddział wojewódzki kontroli realizacji umowy, otrzymał za stwierdzone „uchybienia” karę umowna w wysokości 53 zł 21 groszy. Złożyliśmy zastrzeżenia, a  jakże.

A inny dostał karę umowną wielokrotnie przekraczającą wartość świadczeń, co do których kontrolerzy z NFZ stwierdzili drobne braki w dokumentacji medycznej.  Zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego czekają na rozpatrzenie.

Ale wynika z tego, że kontrolujący z NFZ starają się teraz w każdym postępowaniu kontrolnym nałożyć karę umowną, nawet tak śmiesznie niską i za „byle co”.

*   *   *

Zima w postaci mokrego, zaskakującego śniegu, jak szybko przyszła, tak szybko poszła. Straty w ogrodzie na szczęście nie są wielkie. Zostawiam dzisiaj gorąco różowy bukiet kwiatów z mojego ogrodu, które ścięłam w niedzielę. Ostatnie kwiaty cieszą najbardziej.

IMGP5309

 

 

—

 

Szkolenia na temat kontroli NFZ w praktyce

Gabriela Jędrys        12 października 2015        Komentarze (0)

Ponieważ kontraktowania NFZ  w tym roku nie będzie, (a jeśli nawet, to w nielicznych przypadkach, w niektórych oddziałach wojewódzkich Funduszu i na „starych” zasadach), bo zdecydowana większość umów została zawarta do 30 czerwca 2016 r. i należy się spodziewać, że nowe postępowania będą się  rozstrzygać na zmienionych zasadach w przyszłym roku, możesz zająć się bieżącą realizacją umowy

O to, żeby umowa była realizowana należycie, dba NFZ i to jak dba!   Często nie kończy się na jednej kontroli, bo po jej zakończeniu, wszczynana jest nowa,  w kolejnym zakresie świadczeń. Sypią się kary umowne, wysokość których przewyższa wartość zakwestionowanych świadczeń.

Czy do kontroli NFZ można  się przygotować , jak się zachowywać w trakcie, czy i jak się odwoływać ?

Na te i całą masę innych pytań, odpowiem Ci na prowadzonych przeze mnie, nowych szkoleniach. Nie będziemy mówić tylko o przepisach, będzie dużo o praktyce, jak zwykle na moich szkoleniach.

Wszystkie informacje , dotyczące terminów i miejsc, znajdziesz TUTAJ, w zakładce SZKOLENIA na moim blogu i klikając w odnośnik, będziesz mógł się od razu zapisać.

Jeszcze w październiku zapraszam na szkolenie do Poznania,  w drugiej połowie listopada do Warszawy, Katowic, Wrocławia, a w grudniu do Szczecina i Olsztyna. Obiecuję sześć interesujących godzin.

Ponieważ pytacie mnie, czy będą jeszcze szkolenia z kontraktowania świadczeń przez NFZ, myślę że odbędą się na pewno w przyszłym roku, kiedy już wszystkie zasady będą znane, bo obecnie ciągle jeszcze poruszamy się w pewnych kwestiach w sferze projektów, np. co do kryteriów oceny ofert, czyli właściwie tego co najważniejsze, tak do końca nie wiemy.

Jeżeli jednak zechcesz, mogę poprowadzić szkolenie zamknięte – tylko dla Ciebie, proszę o kontakt w tej sprawie.

*  *  *

Z latem zawsze jest tak samo – mija za szybko. Dzisiaj mam za oknem 15 cm śniegu i ciągle sypie. A jeszcze wczoraj robiłam zdjęcia na moich rabatach jesiennym astrom. Ciekawe, co z nich zostanie, jak śnieg stopnieje?

IMGP5272

Jestem NZOZ-em

Gabriela Jędrys        08 lipca 2015        Komentarze (0)

Jakiś czas temu, na rozprawie w pewnyn sądzie okręgowym, zeznawała jako strona postępowania Pani Doktor.

Na pytanie sądu w jakiej formie prowadzi działalność, odparła że prowadzi XYZ i w tym miejscu wymieniła nazwę.

Kiedy przyszła moja kolej na zadawanie pytań,  zapytałam, czy w takim razie  prowadzi praktykę lekarską czy też ma status podmiotu leczniczego, bo było to istotne dla sprawy (możliwość zatrudniania bądź niezatrudniania  innych lekarzy i kwestia odpowiedzialności).

Pani Doktor z bezbrzeżnym zdumieniem odparła:  – Nie rozumiem, przecież ja jestem NZOZ-em.

I trwała uparcie w tym stwierdzeniu, nie przyjmując do wiadomości, że teraz jest „podmiotem leczniczym„.

Parę lat minęło (cztery), odkąd wprowadzono  do obrotu pojęcie podmiotów wykonujących działalność leczniczą, czyli praktyk zawodowych i podmiotu leczniczego ze swoim przedsiębiorstwem podmiotu leczniczego.

Pozostawiono nazwę SP ZOZ-om, zlikwidowano NZOZ-y, które tak naprawdę, formalno-prawnie, były „nie wiadomo czym”.

Prowadziłam wtedy dużo szkoleń i wiem, jak trudne było wytłumaczenie i przyswojenie nowych pojęć. Samej na początku trudno mi było przyzwyczaić się do nowego nazewnictwa.

Tyle, że ono jakoś się ciągle nie chce przyjąć, nawet w świadomości medyków, tym bardziej że nazwa NZOZ jest ciągle używana, jako nazwa własna podmiotów leczniczych, co jest najzupełniej dopuszczalne i zgodne z prawem.

Właściwie nie wiadomo, dlaczego zmieniono nazwę, skoro ludzie się przyzwyczaili do niej przez 20 lat.  I co komu przeszkadzało, czy nasza Pani Doktor byłaby, czy nie była tym NZOZ-em.

*   *   *

Czerwiec jest miesiącem róż, które w tym roku kwitną spektakularnie. Uwielbiam stare róże, odmiany historyczne, które fantastycznie pachną i wyglądają, coraz więcej ich rośnie w moim ogrodzie.

Dzisiaj  róża galijska w odmianie „L’Enchanteresse” z 1824 r.

IMGP3527