Kiedy NFZ ogłosi konkursy część II

Gabriela Jędrys        06 lutego 2017        16 komentarzy

Ponieważ pytanie tytułowe  powtarza się codziennie i wielokrotnie, również w komentarzach, ruszam z pomocą.

A ponieważ to nie ja ogłaszam konkursy na postępowania w sprawie zawarcia umów, tylko robi to NFZ i nie wiemy na pewno kiedy to będzie, proponuję jedyne sensowne w tej sytuacji działanie – dwa razy dziennie, najlepiej do południa i wieczorem wchodź na stronę internetową  którą TUTAJ LINKUJĘ, a która jest ni mniej ni wiecej, tylko przeglądarką postepowań ogłaszanych przez NFZ.

Klikasz w interesujący Cię oddział wojewódzki Funduszu, potem w postępowania ogłaszane w 2017 roku  i voilà  – po zsunięciu ekranu w dół, ukazują się naszym oczom wszystkie ogłoszenia.

Na przykład  Dolnośląski OW NFZ ogłosił konkursy na rodzaj świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze, co oznacza że jeśli prowadzisz ZOL albo ZPL na terenie powiatu, którego ogłoszenie dotyczy, masz do połowy lutego czas na złożenie oferty. I jest to konkurs na udzielanie świadczeń do 2022 roku, żartów nie ma.

Nie słuchaj plotek, bo z plotek było wiadomo, że dzisiaj zostaną ogłoszone konkursy na ten sam rodzaj w Małopolsce, a jakoś ich nie widać. No to trzeba będzie zachować czujność i sprawdzić jutro.

Należy się spodziewać postępowań konkursowych we wszystkich rodzajach świadczeń, w których dotychczas zawarte umowy wygasają z dniem 30 czerwca 2017 roku. Z dwoma wyjątkami – wysoce niejasna jest  sytuacja ze świadczeniami w rodzaju AOS i leczenie szpitalne, bo tu wszystko zależy od tego czy i kiedy powstanie sieć szpitali i jakie podmioty zostaną nią objęte, ergo – ile pieniędzy pozostanie do rozdysponowania pomiędzy placówki niesieciowe.

*  *  *

Umilajac sobie oczekiwanie wiosny, sięgam jak zwykle do historii mojego ogrodu. Dzisiaj rabata cienista z funkiami, paprociami, bodziszkami i rodgersją.

 

 

Post noworoczny, w piątek i trzynastego

Gabriela Jędrys        13 stycznia 2017        8 komentarzy

Dzisiaj zadzwoniła do mnie miła osoba i z pewnym wyrzutem oświadczyła, że mój ostatni wpis na blogu jest sprzed paru miesięcy. Faktycznie, nie da się ukryć. No to się tłumaczę:

Ostatnie trzy miesiące 2016 roku były dla mnie niezwykle pracowite, stąd przedłużająca się cisza na blogu.

Przede wszystkim – szkolenia, było ich kilkadziesiąt, w wielu miastach po kilka razy, zawsze z inną grupą. Nie było mnie tylko w Białymstoku i Suwałkach. Niestety, o podróżach krajoznawczych trudno mówić, bo przemieszczałam się głównie po ciemku, a zwiedzanie za dnia też nie wchodziło w grę.

Bardzo dziękuję Uczestnikom tych szkoleń, Wasze podziękowania i opinie  tym bardziej utrzymują mnie w przekonaniu, że moja działalność ma sens.

Ponieważ niemal codziennie  dostaję zapytania, czy i gdzie będą szkolenia, oświadczam że będą, szczegóły wkrótce pojawią się w zakładce Szkolenia, ostatecznie dopinam terminy. Najbliższe odbędzie się 18 stycznia w Katowicach, na temat  ostatnich zmian w działalności leczniczej i kontraktowaniu, wiec jeśli ktoś chce, może się jeszcze zgłosić TUTAJ . Mam być nawet w Białymstoku, bliżej wiosny:).

Za niecałe dwa tygodnie będę prowadzić całodniowe wykłady na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu z prawnych aspektów funkcjonowania podmiotów leczniczych i praw pacjenta. Muszę wymyślić pytania egzaminacyjne, uff.

I pomyśleć, że nigdy w życiu nie chciałam być nauczycielem, a pierwsze szkolenie poprowadziłam kilka lat temu tylko dlatego, że kto się rozchorował i za późno było żeby odwołać,  a „Ty przecież znasz dobrze temat”.

No to się zgodziłam. No i tak to poszło:).

Donoszę także, że opracowuję nowy temat zajęć dla podmiotów prowadzących działalność leczniczą, które będę prowadziła  razem z psychologiem.  Szczegóły już bardzo niedługo, formuła będzie raczej zamknięta.

Przed samymi świętami Bożego Narodzenia tu i ówdzie trwały „małe” postępowania konkursowe. Toczyły się nieustające kontrole NFZ, w rezultacie których wręczano świadczeniodawcom prezenty – niespodzianki gwiazdkowe w postaci  a to protokołów kontroli, a to rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z przyczyn nieistniejących, a to wezwania do dokonania natychmiastowych korekt faktur i zapłaty, itd, itp.

Całe szczęście, że święta wypadły właściwie w weekend, co sprawiło  że było więcej czasu na przygotowanie pism, argumentów popartych dowodami , bo różne urzędy i instytucje jednak pracowały.

Tylko moje plany urządzenia sobie leniwych dni po szkoleniach spaliły przez NFZ na panewce, ale daliśmy radę wszystkim siedmiodniowym terminom, a nawet terminowi wyznaczonemu hojnie na całe trzy godziny, bo i taki się zdarzył.

Wszyscy czekamy na zapowiadane zmiany, nie ma pewności co do najbliższych miesięcy i myślę że jest to największa niepewność od 1999 roku. Zresztą wtedy wszystko było jakieś prostsze i pełne optymizmu, powstawało wtedy mnóstwo nowych placówek, prywatyzowały się SP ZOZ-y, a  kasy chorych nie były takie najgorsze z dzisiejszej perspektywy.

Z rozpoczęciem każdego nowego roku, mamy nadzieję na zmiany na lepsze, mimo wszystko,  Obiecuję być z Tobą,  informować i wspierać, tak jak do tej pory, bo nawet trudne czasy są po to, żeby się wzmocnić i przetrwać.

*  *  *

Zima zapanowała, u mnie pierwszy śnieg spadł w zeszłym tygodniu, chce sie powracać do zielonych widoków. Tęsknię za moimi letnimi rabatami, za jeżówkami, krawnikami i krwawnicami, jak na obrazku. Ależ te rośliny mają nazwy!

IMG_5434

 

 

Kiedy NFZ ogłosi konkursy i o nowych kryteriach wyboru ofert

Gabriela Jędrys        05 września 2016        2 komentarze

Od wielu miesięcy prowadzę „na żywo” i internetowo następujące dialogi:

– Pani mecenas, a kiedy NFZ ogłosi konkursy? Czy już coś wiadomo?

– Niestety, nie wiem.

I to jest szczera prawda. Żadne analizy przepisów nic tu nie pomogą. W tym miejscu wyjaśniam dlaczego nie wiem.

Teoretycznie umowy z NFZ mogą zostać przedłużone jeszcze do 30 czerwca 2017 r., więc można się, równie teoretycznie spodziewać, że NFZ ogłosi postępowania konkursowe w pierwszej połowie 2017 r. Rozważana jest jednak koncepcja kolejnej zmiany ustawy,  która umożliwi kolejne (chyba piąte?) przedłużenie obowiązujących umów do 2018 roku.
Te daty dotyczą tzw. „dużych konkursów”, bo w ciągu całego roku oddziały wojewódzkie Funduszu ogłaszają na swoich stronach pojedyncze postępowania, z uwagi na konieczność zapewnienia świadczeń dla pacjentów z danego obszaru.

Przez dwa miesiące – w lipcu i sierpniu tego roku, NFZ żadnych postępowań ogłaszać nawet nie mógł, bo od 1 lipca 2016 r. to Minister Zdrowia zobowiązany został do określenia kryteriów wyboru ofert w postepowaniach o zawarcie umów na udzielanie świadczeń. Zarządzenia Prezesa NFZ dotyczące kryteriów przestały więc obowiązywać.

Minister Zdrowia podpisał rozporządzenie w tej sprawie 5 sierpnia 2016 r,  obowiązuje od czterech dni, od 1 września 2016 r. Znajdziesz je tutaj, otwierając plik w PDF – rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 5 sierpnia 2016 r. w sprawie szczegółowych kryteriów wyboru ofert w postępowaniu w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Każde postępowanie konkursowe ogłoszone przez NFZ po 1 września 2016 r. musi się więc toczyć według nowych zasad.

Jeżeli otworzyłeś link z rozporządzeniem, zsunąłeś ekran i jęknąłeś na jego widok, to pewnie zapytasz dlaczego proponuję Ci czytanie niekończących się nudnych tabelek? Bo uważam, że:

a) jak ich nie przeanalizujesz i zlecisz zrobienie oferty firmie, która do tej pory zawsze to dla Ciebie robiła, to masz dużą szansę nie zostać świadczeniodawcą przez co najmniej pięć długich lat. A jak masz szpital to i przez dziesięć;

b) te kryteria różnią się od dotychczasowych w wielu miejscach, jest wiele nowych warunków rankingujących , inna jest waga punktów za poszczególne kryteria oraz metoda obliczania sumy punktów  w postępowaniu;

c) do postępowania konkursowego na udzielanie świadczeń, ogłaszanego przez NFZ trzeba się solidnie przygotować wcześniej, a nie w tygodniu przed złożeniem oferty – wtedy będzie za poźno, bo odkryjesz (albo i nie), że niektórych warunków nie jesteś w stanie spełnić;

c) jeśli nie chce Ci się czytać tabelek samotnie, to przyjdź na moje szkolenie. Będzie ich sporo w całej Polsce, będę opowiadać o zmianach w działalności leczniczej  i o nowych kryteriach wyboru ofert właśnie.

* * *

Lato jeszcze trwa, oby jak najdłużej. W ogrodzie królują teraz kolorowe dalie, zostaną na rabatach aż do mrozów. Najbardziej lubię odmiany o czarnych liściach i łodygach. Są śliczne, prawda?

IMG_5355

 

 

 

 

Od 15 lipca tego roku weszły w życie zmiany w ustawie o działalności leczniczej. Sporo o nich pisano, skupiając się głównie na regulacjach dotyczących ograniczeń w komercjalizacji szpitali albo możliwości kupowania świadczeń przez samorządy na takich zasadach jak robi to NFZ.

Chciałabym opowiedzieć Ci o tych zmianach, o których nie pisze się wiele, a które dotyczą Twojej działalności, drogi Świadczeniodawco, bo wszak jesteś podmiotem leczniczym albo prowadzisz praktykę zawodową, tak czy inaczej w większości przypadków wykonujesz działalność leczniczą i chciałbyś ją prowadzić zgodnie z obowiązującymi zasadami.

Zmiany w przepisach o działalności leczniczej

Zmiany w przepisach o działalności leczniczej

Po pierwszejako podmiot leczniczy nie prowadzisz już przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego, tylko zakład leczniczy.

Definicja została ta sama – zakład to składniki majątkowe za pomocą których prowadzisz działalność, czyli np. lokal w którym masz przychodnię, o ile jest Twoją własnością, sprzęt którego używasz do udzielania świadczeń, itd.

Czytaj dalej >>>

Mało informacji o wielkich (dobrych?) zmianach

Gabriela Jędrys        03 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Czteromiesięczna przerwa w pisaniu bloga nie była dla mnie czasem lenistwa, wprost przeciwnie. Dużo spraw, Waszych spraw, bardzo wiele związanych z kontrolą NFZ, bo na tym polu Fundusz wzmógł działania, dużo szkoleń, śledzenie zmian, a właściwie nie tyle zmian, co ich zapowiedzi, spijanych z ust pana Ministra Zdrowia od wielu miesięcy. No i oczywiście bieżąca obsługa stałych klientów, a tam same ciekawe rzeczy, będę miała o czym pisać.

Oprócz mnóstwa zapowiedzi o likwidacji tego co złe i o powołaniu tego co najlepsze, bo wszak jest to Minister Zdrowia, Szczęścia i Wszelkiej Pomyślności,  szczerze mówiąc zmieniło się niewiele. Nawet nie ma czego czytać, projektów tych zmian nigdzie nie ma, bo po prostu nie istnieją, a te projekty które są, np. bardzo ważny projekt rozporządzenia o kryteriach oceny ofert w kontraktowaniu, utknął na etapie konsultacji publicznych, chociaż miał obowiązywać od  1 lipca 2016 r.. Nie jest przy tym tajemnicą, że nikomu się nie podoba.

Wiadomo tylko tyle, że będzie lepiej, dużo lepiej, tylko troche później, raczej dopiero za parę lat.

Minister Zdrowia zlikwiduje to co złe, czyli NFZ, kolejki i dziką prywatyzację, a zwłaszcza obrzydliwy zysk i wprowadzi dobre zmiany, polegające na Wojewódzkich Wydziałach Zdrowia, „budżetowaniu” i udzielaniu świadczeń wszystkim, którzy o nie poproszą. Ale zaraz, to już chyba kiedyś przerabialiśmy?

Planowana jest też równość w podgrupach, bo SP ZOZ-y będą jednak równiejsze w dostępie do finansowania niż pozostałe podmioty lecznicze, tzn. niepubliczne, co dla jednych jest oczywiście wiadomością bardzo dobrą, a dla drugich bardzo złą.

Nie słyszałam za to niczego o planach rozwoju systemu informacji w ochronie zdrowia,  ani o kartach ubezpieczenia zdrowotnego, ani o zmianach w koszyku świadczeń gwarantowanych.

Łatwiej jest tworzyć nowe podmioty, albo tak jak będzie w tym przypadku – zmienić tabliczki, łatwiej przekładać pieniądze z miejsca na miejsce, niż zmieniać odważnie i z sensem, np. weryfikując koszyk gwarantowanych świadczeń, wprowadzając dopłaty do świadczeń (kiedyś tak było w stomatologii), w sytuacji kiedy  oczywistym jest, że na sfinansowanie wszystkiego i dla wszystkich nas nie stać.

Szkoda czasu, bo jak mówił klasyk, czyli Stefan Kisielewski – od samego mieszania, herbata nie robi się słodsza. Moim zdaniem, ministerialne plany sprowadzają się wyłącznie do mieszania tego rodzaju.

A dla Ciebie świadczeniodawco, o ile utrzymasz ten status, niewiele się zmieni, zwłaszcza na lepsze. I to nawet jak już jesteś tym SP ZOZ-em.

Obiecuję następny wpis bardzo merytoryczny i pozdrawiam czytelników.

* * *

Wakacje w tym roku miałam podzielone na trzy części – w maju i w czerwcu, w sumie trzy tygodnie. Przywiozłam mnóstwo wrażeń i inspiracji ogrodowych oraz zdjęć. Drzewa w sweterkach, to oczywiście żart ogrodowy z De Luie Tuinman w Holandii.

IMG_4672